-Hej co wy tutaj robicie-Em
-Przyjechaliśmy na wakacje tak samo jak wy-Dominik
-Mówiliście że jedziecie na ich koncert a nie że znacie ich osobiscie-Daga
-A właśnie chłopaki to jest Dagmara i Dominik.Daga,Domi wy chyba już ich znacie-Em
-No oczywiście-Daga
-No to ja mam propozycje może pujdziemy dzisiaj do clubu.Co wy na to-Loczek
-Super-Odpowiedzieli wszyscy
Najpierw pojechaliśmy do nas do domu a Daga i Dominik do siebie.Powiedzieliśmy że pojedziemy po nich. Po jakiejś godzinie wszyscy byliśmy gotowi ja byłam ubrana w to
Dominika w to
Potem wszyscy udaliśmy się do czarnej limuzyny i pojechaliśmy po Dominika i Dage,która był ubrana w to
Po czym udaliśmy się do clubu na impreze.Był nawed dość dużo osób.Poszukaliśmy stolik dla 9 osób.
Wszyscy udaliśmy się na parkiet.Zatańczyłam ze wszystkimi.4 z Niallem,2 z Harrym i Louisem a po 1 z Liamem i Zaynem.Po wyczerpujących tańcach ja Domi i Daga udałyśmy się do bary gdzie Dominik pdrywał jakąś dziewczyne. Po chwili podeszła do niego Domi.
-Dominik co ty wyprawiasz przecież masz dziewczyne
-No i nie kocham jej i tyle
Widziałam w oczach Dagi płacz.
-Nie przejmuj się on nie jest ciebie wart-Domi
*Oczami Dagmary*
Po tych słowach,które on wypowiedział chciało mi się płakać.Byliśmy ze sobą 3 lata a on mnie w taki sposób potraktował.Łzy same napływały mi do oczu.Gdy nagle ktoś wyrwał mnie z moich myśli.Tym kimś okazał się Zayn.
-Zatańczymy
-Jasne
Po chwili ruszyliśmy na parkiet.Przetańczyłam z nim 3 piosenki.Gdy nagle zobaczyłam jak Dominik i ta dziewczyna sie całuje. Zrobiło mi się słabo.
-Daga wszystko w porządku -Zayn
-Trochę mi słabo-Daga
Chłopak wyprowadził mnie z clubu na świeże powietrze.
-Już lepiej-Zayn
-Troche
Po 10 minutach na świeżym powietrzy poszliśmy z powrotem do clubu.
*Oczami Emilii*
Prawie wszyscy byli pijani oprócz mnie,Dagi i Liama. Robiło się późno więc zaczeliśmy się zbierac do domu chłopaków.Jechaliśmy z kilka minut i wkońcu byliśmy na miejscu.Po kilku próbach zaniesienia wszystkich do domu udało nam się.Ja dzisiaj spałam z Dagą w pokoju moim i Domi,ale ona było w pokoju Harrego. Coś czuje że jeszcze im to wyjdzie i będą ze sobą.Ja jeszcze weszłam na TT,Facebooka i popatrzyłam co o nich piszą. Naszczęście nikt z moich znajomych nie był dostępny a w szczególnosci Ksawery.Później wyłączyłam wszystko i poszłam się wykąpać.Po 10 minutach wyszłam z łazienki w mojej ślicznej piżamie.Nawet nie wiem kiedy zasnełam.
*Następnego Dnia Rano*
Obudziłam się koło 10,Dagi już nie było przebrałam się szybko w czarne rurki,niebieski koszulke i tramki. Poszłam do łazienki troche się pomalowac i zrobić koka.Po chwili byłam gotowa i zeszłam na dół,gdzie w kuchni siedziała Daga,Niall i Zayn.
-Em masz coś na kaca-Niall
-Czekaj zaraz sprawdze....O masz
-Ja też mogę-Zayn
-Jasne-Em
Po 10 minutach na dół zeszli już wszyscy.Zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy do pokoju bo akurat dzisiaj jest wywiad chłopaków na MTV.
*15 minut później - Wywiad*
-Chłopaki i jak tam przygotowania do trasy-reporterka
-Narazie jakoś idzie-Lou
-A próby do koncertów-reporterka
-Tańce są dość trudne,ale damy rade wkońcu zawsze dawalismy-Zayn
-A macie jakieś dziewczyny na oku,które zabierzecie-reporterka
-Tak mamy aż dwie,ale to tylko przyjaciółki-Harry
-No to dobrze,my będziemy się już żegnać,a następny wywiad z One Direction będzie po ich trasie koncertowej-reporterka
Po wywiadzie chłopcy wyłonczyli telewizor.
-Zaczynajcie się pakować-Harry
-Co ale jak to-Domi
-No te dziewczyny z wywiadu to wy-Liam
-Naprawde,ale... co będzie z Dagą, pokłuciła się z Dominikiem
-No to weźmiemy ją ze sobą-Zayn
-Naprawdę-Daga
-Tak naprawde-Niall
Po tych słowach wszystkie zaczełyśmy piszczeć i krzyczeć w niebogłosy,chłopaki musielii nas uspokajac.Gdy już nas uspokoili poszliśmy na mały spacer.A była już 19,jak ten czas szybko leci.A od czasu, gdy pokłóciłam się z mamą,tzn.moją przyszywaną mamą.Po 10 minutach wszyscy byliśmy gotowi i wyszliśmy na dwór na spacer.Ja,Domi,Liam,Harry,Niall i Lou szliśmy w przodzie,a Daga i Zayn w tyle.
*Oczami Zayna*
Daga wygląda bardzo ślicznie,ale widze że się trzesię,dam jej moją kurtkę.Zobaczyłem że wszyscy się oddalili,wiec złapałem ją za nadgarstek i zaciągnołem za drzewo.
-O co chodzi Zayn
-No bo......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz