czwartek, 27 czerwca 2013
Nowy blog
Hejka.Przepraszam ale nie mogłam już się powstrzymać i założyłam nowego bloga ale tego będe dalej prowadzić.Znalazł już się tam prolog i niedługo wstawie też bochaterów.Tak więc miłego czytania.
niedziela, 23 czerwca 2013
Rozdział 13-Znowu on. Kino a później wyjazd
*Tydzień później Rano Oczami Emilii*
Już jutro z samego rana jedziemy z chłopakami w trasę koncertową a dzisiaj Ksawery już musi pojechać szkoda bo będzie mi go brakowało,ale cóż tym razem...chyba ja go odwiedze. Wstałam z łóźka poszłam do łazienki wziełam krótki prysznic umalowłam sie,rozczesałam włosy.Gdy wyszłam z łazienki ubrałam się w to

Później poszłam na dół na śniadanie.W kuchni siedziała tylko Domi,która robiła naleśniki.
-Hej
-Heika-odpowiedziała
-Boże co tutaj tak ślicznie pachnie-Em
-Zgadnij kochana
-Naleśniki...kocham cię Domi-przytuliłam ją
-Ja to wiem
Po 10 minutach na dół zeszli chłopcy i dosiedli się do nas.Po czym zaczeliśmy jesć smakowite naleśniki.Po skończonym śniadaniu Domi razem z Harrym poszli na spacer.Daga i Zayn na zakupy a Liam i Lou poszli do swoich dziewczyn.W domu zostałam ja z Ksawerym i Horankiem którzy grali w Fifę
-Ksawery o której masz samolot-Em-spojrzał na zegarek
-Za jakąś.....godzinę
-Aha....że co
-Ten czas szybko tak leci,choć mósimy jechać na lotnisko-Ksawery
-Masz racje
-Em...
-Tak Niall
-No bo ten ja nie chce zostać sam w domu mogę jechać z wami....Prosze
-No wiesz-zrobiłam smutną minkę- jasne że tak
Już po 15 minutach wszyscy siedzieliśmy w samochodzie i jechaliśmy na lotnisko.
*Oczami Dagmary*
Gdy tylko weszliśmy do Centrum Handlowego fanki 1D zaczeły piszczeć.Skąd wogóle one wiedziały że tu będziemy.Tak...one wszystko wiedzą.
-Poczekasz chwileczke
-Jasne przecież to twoja praca
-Wróce jak najszybciej
-Ok idź już
Gdy Zayn poszedł rozdawać autografy i pozować do zdjec.Ktoś podszedł do mnie od tyłu i zakrył mi rękoma oczy.
-Zgadnij kto
Ściągnełam jego rece z moich oczu obróciłam się i zobaczyłam tam....
*Oczami Dominiki*
Na spacerze jest cudownie bo jestem z Harrym.
-Domi
-Taak
-Moze byśmy poszli na London Eye
-Jasne jeszcze tam nie byłam z checią się przejde
-No to w takim razie chodź
Droga zajeła nam może z kilka minut i już ujrzałam śliczny widok.I wielki.
-Boże to jest wielkie
-Tak wiem...chodźmy już
Weszliśmy do jakiejś kapsuły..jeśli można tak to nazwać.Było super jeszcze tak świetnie sie nie bawiłam w środku ja i Haroldzik wygłupialiśmy się,ale w końcu musieliśmy wyjśc z tego.
-I jak podobało się
-Było super
-To teraz gdzie idziemy-Ja
-Może coś zjeśc
-Ok ruszaj panie Stayles
I ruszyliśmy
*Oczami Zayna*
Rozdawałem autografy i robiłem sobie zdjęcia z fankami.Na chwle się obróciłem w stronę Dagi.Chyba kłóciła sie z jakimś chłopakiem o nie to przecież Dominik jej były.Wkurzyłem się,ale było widać że ona nie chce z nim gadac.Podeszłem do nich...na początku usłyszałem tylko Dlaczego wypowiedziane przez Dominika.
-Masz ją zostawic-ja
-Śmieszny jestes ona wraca ze mną
-Mylisz sie jeśli nie chcesz zostać skrzywdzony to lepiej idź z tad
Chciał mnie uderzyć,ale uchyliłem sie i kopnołem go z kolana w brzuch.On szybko uciekł i powiedział tylko To jeszcze nie koniec.
-Nic ci nie jest
-Nie dziękuje
-Moze chodźmy już do domu
-A twoje fanki
-Ty jestes dla mnie ważniejsza,rozumiesz
Odrazu udaliśmy się do domu.
*Oczami Emilii*
Po 5 minutach jazdy dotarliśmy.I weszliśmy do środka.
-Będzie mi ciebie strasznie brakowało-Ksawery
-Mi ciebie też braciszku a no i pozdrów Ade no i...mamę
Ja i Niall odprowadziliśmy go do odprawy po czym udaliśmy sie do domu.Miałam taką nadzieje,ale Niall chciał jeszcze wstąpić do Nando's. Siedzieliśmy już przy stoliku po 2 minutach podeszła do nas kelnerka.
-Słucham,co mogę podać
-Poproszę 2 duże porcje frytek,największą coca colę,yyy....co by jeszcze tu wziąsć...ah tak duże pudeło kurczaków...A ty Em co bierzesz
-Ty to wszystko zjesz.Gdzie to zmieścisz
-Tutaj-pokazał na swój brzuszek
-W takim razie ja poprosze małe frytki i wodę niegazowaną
-Ok za 5 minut wszystko podam
Gdy kelnerka odeszła chwile siedzieliśmy w milczeniu.
-Em to no bo ten może pójdziemy do kina jak wyjdziemy z Nando's
-Jasne...zchęcią się przejdę
-Naprawde
-Tak naprawdę
Naszą rozmowe przerwała kelnerka,która przyniosła jedzenie.
-Proszę i smacznego...a i jeszcze jedno
-Tak-powiedział Niall
-No bo Niall moja młodsza siostra jest twoją fanką i chciałabym dla niej autograf
-Jasnę-kelnerka podała mu jakąś kartkę-Proszę-powiedział Niall
-Dziękuje i jeszcze raz smacznego
Gdy zjedliśmy nasze smakołyki pojechaliśmy w stronę kina.Po kilku minutach byliśmy na miejscu.
-To na jaki film masz ochotę-Niall
-Może jakaś komedia romantyczna
-Jasne a jaką chcesz
-Grease słyszałam że dobra
-Moja ulubiona
-Naprawdę
-No to chodź idziemy...poczekaj wezmę jeszcze popcorn i colę
-Ok
Po 2 minutach przyszedł Niall i zajęliśmy swoje miejsca .Światła zgasły a na ekranie pojawił się duży napis "Grease".
*2 godziny później*
Po 2 godzinnym siedzeniu w fotelu i nie samowitym filmie.Teraz jedziemy do domy ciekawe czy reszta już wróciła.A ja jeszcze się nie spakowałam muszę to zrobić jak tylko dojedziemy.Moje rozmyślenia przerwał głos Nialla.
-Em...Halo...już jesteśmy
-Tak już wysiadam
Weszliśmy do willi już przed wejściem było słychać krzyki chłopaków.Chyba też się pakują.Dziewczyny siedziały na łużku jadły popcorn i oglądały to całe przedstawienie. Liam gonił Zayna i krzyczał ''oddaj mi moje skarpetki'' a Harry uciekał przed Louisem bo ten ukradł mu jego marchewkę i Kevina.
-Zaraz zaraz dziewczyny czy to nie jest mój popcorn-Niall
Dziewczyny spojrzały na niego i odpowiedziały razem
-Moze
-Już nie zyjecie
-Aaaaaaaaaaa
Gdy dziewczyny uciekały popcorn im upadł na ziemię i się rozsypał.
-Mój popcorn...proszę cię żyj...SŁYSZYSZ MASZ ŻYĆ
-Dobra ja idę na góre, mószę sie jeszcze spakować-Em
-Idziemy z tobą
W trójkę udaliśmy sie do pokoi.Dobra teraz gdzie jest walizka.A tak na szafie.No nie nie dosięgne jej.Kto tu jest najwyższy...a no tak...
-Liam...
I juz po chwili brunet był w moim pokoju.
-Wołałaś mnie
-Tak...pomożesz mi w czymś
-Jasne
-Sięgniesz mi walizkę
-Spoko...proszę
-Dzieki
-Jak jeszcze będziesz mnie potrzebowac to mnie wołaj
-Jasne
Wziełam się do pakowania.Po 2 godzinach byłam już spakowana.Musiałam jeszcze poszukac mojej szczoteczki.Po kilku minutach wreszcie ją znalazłam.Spojrzałam na zegarek.O boże już 18:09.Jak ten czas szybko leci.
Poszłam do chłopaków na dół.
-Hejka co oglądacie
-Komedię dołączysz sie-Niall
-Jasne...a jaką
-Zabawy z piłka...siadaj
W ciądnoł mnie ten film w sumie nawet fajny.Ale powoli robiłam sie senna.
-Ja chyba pójdę już spać jestem zmęczona
-Ok...dobranoc-powiedzieli wszyscy
Poszłam na górę.Przebrałam się w pizamę i położyłam do łóżka.Spojrzałam jeszcze na zdjęcie przedstawiające mnie Ksawerego no i jego rodziców.Brakuje mi trochę ich. Odłozyłam zdjecie na szawke koło łóżka i zasnełam.
*Rano 4:30*
-Drrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr-Ten głupi budzik musiał mnie wyrwać z tego pięknego snu. A śniła mi sie moja dawna rodzina.która była kiedyś jak miałam 5 lat.I jeszcze wtedy nie wiedziałam że zostałam adoptowana.Ale cóż może jeszcze spotkam moich prawdziwych rodziców i wytłumaczą mi dlaczego mnie oddali.
Zwlekłam się z łóżka poszłam do łazienki wziełam zimny prysznic.Pomalowałam się i uczesałam.Później ubrałam na siebie to co przygotowałam wczoraj wieczorem.Zeszłam na dół,ale jeszcze nikogo nie było.Zrobiłam sobie tosty i kawę.Po 10 minutach na dół zeszła reszta brygady.Zjedli sniadanie tak jak ja.Poszliśmy wszyscy po walizki.Była już 5:11.Jeszcze mamy 49 minut do odlotu bo o 6 lecimy z chłopakami w trase koncertową.Po kilku minutach pod dom zajechał czerwony bus który ma nas zawieźć na lotnisko.Chłopcy zanieśli nasze bagaze.W busie siedziała już Eleanor którą już poznaliśmy i chyba dziewczyna Liama,której imienia nie znam.
-Cześć dziewczyny-Elka
-Hejka odpowiedziałyśmy.
-Dziewczyny to moja dziewczyna Daniel
-Hej-powiedziała
-Hej ja jestem Emilii.to jest Dominika a to Dagmara
-Ok to dziewczyny jak już się zapoznałyście to siadajcie
Po 20 minutach już byłyśmy na lotnisku gdzie było paparazzi i pełno fanek One Direction. One chyba się mnożą.Przeszliśmy przez odprawę bez żadnych problemów,a chłopcy gdy tylko zobaczyli wózek na bagaze to musieli z niego skorzystac. Każdy po kolei musiał się przejechac. Dobrze że Paul wskoczył w odpowiednim momencie.Gdy chłopcy przestali się wygłupiać zajeliśmy swoje miejsce już w samolocie.Go 20 minutach lotu zasnełam.
Już jutro z samego rana jedziemy z chłopakami w trasę koncertową a dzisiaj Ksawery już musi pojechać szkoda bo będzie mi go brakowało,ale cóż tym razem...chyba ja go odwiedze. Wstałam z łóźka poszłam do łazienki wziełam krótki prysznic umalowłam sie,rozczesałam włosy.Gdy wyszłam z łazienki ubrałam się w to
Później poszłam na dół na śniadanie.W kuchni siedziała tylko Domi,która robiła naleśniki.
-Hej
-Heika-odpowiedziała
-Boże co tutaj tak ślicznie pachnie-Em
-Zgadnij kochana
-Naleśniki...kocham cię Domi-przytuliłam ją
-Ja to wiem
Po 10 minutach na dół zeszli chłopcy i dosiedli się do nas.Po czym zaczeliśmy jesć smakowite naleśniki.Po skończonym śniadaniu Domi razem z Harrym poszli na spacer.Daga i Zayn na zakupy a Liam i Lou poszli do swoich dziewczyn.W domu zostałam ja z Ksawerym i Horankiem którzy grali w Fifę
-Ksawery o której masz samolot-Em-spojrzał na zegarek
-Za jakąś.....godzinę
-Aha....że co
-Ten czas szybko tak leci,choć mósimy jechać na lotnisko-Ksawery
-Masz racje
-Em...
-Tak Niall
-No bo ten ja nie chce zostać sam w domu mogę jechać z wami....Prosze
-No wiesz-zrobiłam smutną minkę- jasne że tak
Już po 15 minutach wszyscy siedzieliśmy w samochodzie i jechaliśmy na lotnisko.
*Oczami Dagmary*
Gdy tylko weszliśmy do Centrum Handlowego fanki 1D zaczeły piszczeć.Skąd wogóle one wiedziały że tu będziemy.Tak...one wszystko wiedzą.
-Poczekasz chwileczke
-Jasne przecież to twoja praca
-Wróce jak najszybciej
-Ok idź już
Gdy Zayn poszedł rozdawać autografy i pozować do zdjec.Ktoś podszedł do mnie od tyłu i zakrył mi rękoma oczy.
-Zgadnij kto
Ściągnełam jego rece z moich oczu obróciłam się i zobaczyłam tam....
*Oczami Dominiki*
Na spacerze jest cudownie bo jestem z Harrym.
-Domi
-Taak
-Moze byśmy poszli na London Eye
-No to w takim razie chodź
Droga zajeła nam może z kilka minut i już ujrzałam śliczny widok.I wielki.
-Boże to jest wielkie
-Tak wiem...chodźmy już
Weszliśmy do jakiejś kapsuły..jeśli można tak to nazwać.Było super jeszcze tak świetnie sie nie bawiłam w środku ja i Haroldzik wygłupialiśmy się,ale w końcu musieliśmy wyjśc z tego.
-I jak podobało się
-Było super
-To teraz gdzie idziemy-Ja
-Może coś zjeśc
-Ok ruszaj panie Stayles
I ruszyliśmy
*Oczami Zayna*
Rozdawałem autografy i robiłem sobie zdjęcia z fankami.Na chwle się obróciłem w stronę Dagi.Chyba kłóciła sie z jakimś chłopakiem o nie to przecież Dominik jej były.Wkurzyłem się,ale było widać że ona nie chce z nim gadac.Podeszłem do nich...na początku usłyszałem tylko Dlaczego wypowiedziane przez Dominika.
-Masz ją zostawic-ja
-Śmieszny jestes ona wraca ze mną
-Mylisz sie jeśli nie chcesz zostać skrzywdzony to lepiej idź z tad
Chciał mnie uderzyć,ale uchyliłem sie i kopnołem go z kolana w brzuch.On szybko uciekł i powiedział tylko To jeszcze nie koniec.
-Nic ci nie jest
-Nie dziękuje
-Moze chodźmy już do domu
-A twoje fanki
-Ty jestes dla mnie ważniejsza,rozumiesz
Odrazu udaliśmy się do domu.
*Oczami Emilii*
Po 5 minutach jazdy dotarliśmy.I weszliśmy do środka.
-Będzie mi ciebie strasznie brakowało-Ksawery
-Mi ciebie też braciszku a no i pozdrów Ade no i...mamę
Ja i Niall odprowadziliśmy go do odprawy po czym udaliśmy sie do domu.Miałam taką nadzieje,ale Niall chciał jeszcze wstąpić do Nando's. Siedzieliśmy już przy stoliku po 2 minutach podeszła do nas kelnerka.
-Słucham,co mogę podać
-Poproszę 2 duże porcje frytek,największą coca colę,yyy....co by jeszcze tu wziąsć...ah tak duże pudeło kurczaków...A ty Em co bierzesz
-Ty to wszystko zjesz.Gdzie to zmieścisz
-Tutaj-pokazał na swój brzuszek
-W takim razie ja poprosze małe frytki i wodę niegazowaną
-Ok za 5 minut wszystko podam
Gdy kelnerka odeszła chwile siedzieliśmy w milczeniu.
-Em to no bo ten może pójdziemy do kina jak wyjdziemy z Nando's
-Jasne...zchęcią się przejdę
-Naprawde
-Tak naprawdę
Naszą rozmowe przerwała kelnerka,która przyniosła jedzenie.
-Proszę i smacznego...a i jeszcze jedno
-Tak-powiedział Niall
-No bo Niall moja młodsza siostra jest twoją fanką i chciałabym dla niej autograf
-Jasnę-kelnerka podała mu jakąś kartkę-Proszę-powiedział Niall
-Dziękuje i jeszcze raz smacznego
Gdy zjedliśmy nasze smakołyki pojechaliśmy w stronę kina.Po kilku minutach byliśmy na miejscu.
-To na jaki film masz ochotę-Niall
-Może jakaś komedia romantyczna
-Jasne a jaką chcesz
-Grease słyszałam że dobra
-Moja ulubiona
-Naprawdę
-No to chodź idziemy...poczekaj wezmę jeszcze popcorn i colę
-Ok
Po 2 minutach przyszedł Niall i zajęliśmy swoje miejsca .Światła zgasły a na ekranie pojawił się duży napis "Grease".
*2 godziny później*
Po 2 godzinnym siedzeniu w fotelu i nie samowitym filmie.Teraz jedziemy do domy ciekawe czy reszta już wróciła.A ja jeszcze się nie spakowałam muszę to zrobić jak tylko dojedziemy.Moje rozmyślenia przerwał głos Nialla.
-Em...Halo...już jesteśmy
-Tak już wysiadam
Weszliśmy do willi już przed wejściem było słychać krzyki chłopaków.Chyba też się pakują.Dziewczyny siedziały na łużku jadły popcorn i oglądały to całe przedstawienie. Liam gonił Zayna i krzyczał ''oddaj mi moje skarpetki'' a Harry uciekał przed Louisem bo ten ukradł mu jego marchewkę i Kevina.
-Zaraz zaraz dziewczyny czy to nie jest mój popcorn-Niall
Dziewczyny spojrzały na niego i odpowiedziały razem
-Moze
-Już nie zyjecie
-Aaaaaaaaaaa
Gdy dziewczyny uciekały popcorn im upadł na ziemię i się rozsypał.
-Mój popcorn...proszę cię żyj...SŁYSZYSZ MASZ ŻYĆ
-Dobra ja idę na góre, mószę sie jeszcze spakować-Em
-Idziemy z tobą
W trójkę udaliśmy sie do pokoi.Dobra teraz gdzie jest walizka.A tak na szafie.No nie nie dosięgne jej.Kto tu jest najwyższy...a no tak...
-Liam...
I juz po chwili brunet był w moim pokoju.
-Wołałaś mnie
-Tak...pomożesz mi w czymś
-Jasne
-Sięgniesz mi walizkę
-Spoko...proszę
-Dzieki
-Jak jeszcze będziesz mnie potrzebowac to mnie wołaj
-Jasne
Wziełam się do pakowania.Po 2 godzinach byłam już spakowana.Musiałam jeszcze poszukac mojej szczoteczki.Po kilku minutach wreszcie ją znalazłam.Spojrzałam na zegarek.O boże już 18:09.Jak ten czas szybko leci.
Poszłam do chłopaków na dół.
-Hejka co oglądacie
-Komedię dołączysz sie-Niall
-Jasne...a jaką
-Zabawy z piłka...siadaj
W ciądnoł mnie ten film w sumie nawet fajny.Ale powoli robiłam sie senna.
-Ja chyba pójdę już spać jestem zmęczona
-Ok...dobranoc-powiedzieli wszyscy
Poszłam na górę.Przebrałam się w pizamę i położyłam do łóżka.Spojrzałam jeszcze na zdjęcie przedstawiające mnie Ksawerego no i jego rodziców.Brakuje mi trochę ich. Odłozyłam zdjecie na szawke koło łóżka i zasnełam.
*Rano 4:30*
-Drrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr-Ten głupi budzik musiał mnie wyrwać z tego pięknego snu. A śniła mi sie moja dawna rodzina.która była kiedyś jak miałam 5 lat.I jeszcze wtedy nie wiedziałam że zostałam adoptowana.Ale cóż może jeszcze spotkam moich prawdziwych rodziców i wytłumaczą mi dlaczego mnie oddali.
Zwlekłam się z łóżka poszłam do łazienki wziełam zimny prysznic.Pomalowałam się i uczesałam.Później ubrałam na siebie to co przygotowałam wczoraj wieczorem.Zeszłam na dół,ale jeszcze nikogo nie było.Zrobiłam sobie tosty i kawę.Po 10 minutach na dół zeszła reszta brygady.Zjedli sniadanie tak jak ja.Poszliśmy wszyscy po walizki.Była już 5:11.Jeszcze mamy 49 minut do odlotu bo o 6 lecimy z chłopakami w trase koncertową.Po kilku minutach pod dom zajechał czerwony bus który ma nas zawieźć na lotnisko.Chłopcy zanieśli nasze bagaze.W busie siedziała już Eleanor którą już poznaliśmy i chyba dziewczyna Liama,której imienia nie znam.
-Cześć dziewczyny-Elka
-Hejka odpowiedziałyśmy.
-Dziewczyny to moja dziewczyna Daniel
-Hej-powiedziała
-Hej ja jestem Emilii.to jest Dominika a to Dagmara
-Ok to dziewczyny jak już się zapoznałyście to siadajcie
Po 20 minutach już byłyśmy na lotnisku gdzie było paparazzi i pełno fanek One Direction. One chyba się mnożą.Przeszliśmy przez odprawę bez żadnych problemów,a chłopcy gdy tylko zobaczyli wózek na bagaze to musieli z niego skorzystac. Każdy po kolei musiał się przejechac. Dobrze że Paul wskoczył w odpowiednim momencie.Gdy chłopcy przestali się wygłupiać zajeliśmy swoje miejsce już w samolocie.Go 20 minutach lotu zasnełam.
wtorek, 11 czerwca 2013
Rozdział 12-Spotkanie i Randka z przeprosinami
*Następnego Dnia Oczami Emilii*
Obudziłam się o 11 trochę późno jak na mnie a przecież o 12 mam się spotkać z Igą,szybko zwlekłam się z łóżka. Poszłam do łazienki umyłam się,pomalowałam lekko,rozczesałam włosy i poszłam się ubrać w to:
Zeszłam na dół po schodach i to co tam ujrzałam o Boże oni jednak posprzątali ten bałagan.A chłopcy zamiast iść do swoich pokoi to spali tutaj Liam na fotelu Lou na podłodze a Harry na nim obok nich spał Niall a na łóżku spał nasz kochany Mulat z moim braciszkiem.Lepiej zostawię im kartkę żeby się nie martwili o mnie.
Wyszłam z domu po cichu aby przypadkiem ich nie obudzić.Szłam w umówione miejsce czyli do parku.Droga zajęła mi z 10 minut a na miejscu była już Iga.
-Hej Iga
-Cześć młoda-przytuliła mnie,przepraszam że wzięłam małą ze sobą ale po prostu nie miałam jej z kim zostawić
-Nic się nie stało,ona jest taka słodziutka
-Może pójdziemy do kawiarni widziałam tutaj obok jakąś
-Jasne
Po kilku minutach byłyśmy na miejscy w STARBUCKS COFFEE
*Oczami Dominiki*
Gdy wstałam poszłam do pokoju Em,ale jej nie było tam,pewnie już wstała.Później poszłam do pokoju Dagi i Zayna. Ona też już nie spała.Zeszłyśmy na dół i poszłyśmy na kuchni.Chłopcy stali przy garach i szykowali śniadanie.
-O witamy drogie panie-Zayn
Nie odezwałyśmy się.
-Te smakowite śniadanie jest dla was-Haroldzik
-Dla nas-Ja i Daga
-Jak nie chcecie ja mogę zjeść
-Niall...-chłopcy
-Czyli już się na nas nie gniewacie-Lou
-Można tak powiedzieć
-A gdzie Em-Niall
-W pokoju jej nie było-Domi
-Ej patrzcie na lodówce jest jakaś kartka-Liam
Wzięłam kartkę z lodówki i zaczęłam czytać na głos:
Przepraszam że mnie nie ma w domu,ale jestem na spotkaniu.Nie wiem o której wrócę nie martwcie się o mnie
Emilii
*Oczami Emilii*
Po 4 godzinach siedzenia z Igą i małą Lilką postanowiłyśmy kończyć nasze spotkanie.Była już 16 jeszcze 2 godziny do randki Lou i Eleanor. Zadzwonię się spytać czy wszystko jest gotowe.
*Rozmowa*
-Dzień dobry z tej strony Emilia
-A witam panią
-Chciałam się spytać czy wszystko jest gotowe
-Prawie tylko musi załatwić muzyka ale jednego już mamy na oku tylko musimy do niego zadzwonić
-Ale mam nadzieje że zdążycie do 18
-Tak zdążymy niech się pani nie martwi
-Ok dziękuje do widzenia
-Do widzenia
Gdy skończyłam rozmawiać odrazu do willi chłopaków.Powrotna droga również zajeła mi 10 minut.Gdy weszłam do domu wszystkie oczy powędrowały na mnie.
-Gdzie byłaś młoda damo wiesz która jest godzina-Liam
-Tak tatko
-My tu się o ciebie martwimy a ty się pewnie szlajasz z jakimiś kolesiami prawda-Harry
-Jeśli chcesz udawac mojego tatuśka to ci to nie wychodzi najlepiej
Wtedy wszyscy wybuchneliśmy śmiechem.
*Oczami Louisa 17:10*
Zostało jeszcze 50 minut do randki.Mam nadzieje ze się pogodzimy. Poszłem się przygotować i ubrać w gajerek.O 17:44 byłem już gotowy zeszłem na dół Em tylko powiedziała mi ze wszystko jest gotowe. Weszłem do czarnego samochodu i po 10 minutach jazdy dotarłem pod dom Eleanor.Zadzwoniłem raz a drzwi otworzyła jak zawsze śliczna Elka.
-He...wow świetnie wyglądasz
-Dzieki
-To co idziemy
-Jasne
Eleanor miało na sobie to:
Droga zajeła nam jakieś 20 minut,ale przed wyjściem założyłem jej przepaske na oczy.Po 30 metrach byliśmy już w wyznaczonym miejscu i tak jak mówiła Em wszystko było już gotowe.
*Oczami Eleanor*
Gdy Lou zciągnoł mi przepaske to co zobaczyłam byłam w szoku było pięknie.Na samym srodku był piękny ozdobiony stół,niedaleko biała altana do tańca.Gdy tylko zasiadliśmy do stołu muzyk zaczołprzygrywać piosenkę miłosną,którą zaśpiewał mi Lou gdy sie poznaliśmy.
-Lou tu..tu jest przepięknie jak ty to wszystko zorganizowałes
-No nie chce cię okłamywać ale...to wszystko zorganizowała Emilia ta co była u ciebie
-Po dziekuj jej
-El ja chciałbym cie przeprosic za to co wtedy powiedziałem
-Nie musisz przepraszać ja też nie jestem bez winy
-To...-nie dokończyłem bo El pocałowała mnie
-Już sie nie gniewam
Tym razem ja ją pocałowałem ale namietnie.
*Oczami Louisa*
4 godziny później
Było super,ale nasza randka dobiegła końca,odwiozłem El do domu,pożegnałem się z nią i pojechałem do domu.Gdy weszłem słyszałem jak telewizor gra,więc pewnie jeszcze nie śpią.Wszyscy na mnie spojrzeli ja nie zareagowałem tylko poszłem na góre.Nagle do pokoju weszła Em
-I jak poszło
-Było genialnie dzięki-pocałowałem ją w policzek
-Nie ma sprawy,ale pogodziliście się
-Tak jeszcze raz dzieki
-Ok to teraz chodź do nas na dół obejrzymy jakiś film.
-Dobra zaraz zejde
*Oczami Emilii*
Po rozmowie z Lou poszłam do reszty po kilku minutach doszedł do nas Lou.A chłopcy oczywiście musieli włączyć durny horror.Już na samym początku lała sie krew.Po jakiejś godzinie moje oczy zrobiły sie senne i zasnełam. Poczułam tylko jak ktoś zabiera mnie na ręce i niesie....pewnie do pokoju,ale kto to jest. Niewazne.Ten ktoś położył mnie na łóżku i odszedł.Wiem to bo zamknoł za sobą drzwi.A ja odpłynełam w głęboki sen.
----------------------------------------------------------------------
Hejo...Mam nadzieje że 12 rozdział się podoba a i przepraszam za błędy które chyba są. Kolejny dodam możliwe ze jutro a jak nie to do konca tygodnia napewno wtawie. To narka
A tutaj macie naszych 5 słodziaków
Subskrybuj:
Posty (Atom)