-Halo-powiedział smutnym głosem Ksawery.Pewnie nie sprawdził kto dzwoni.
-Cześć Ksawi-Gdy usłyszał muj głos odrazu się ucieszył
-Em jak dawno nie dzwoniłaś...ja przepraszam że ci nic nie powiedzieliśmy że..no że zostałaś adoptowana..poprostu nie chcieliśmy cię zranić
-Kiedy chcieliście mi to wszystko powiedziec...za pare lat jak już bym miała własną rodzine...a rodzice by byli na łożu śmierci...
-Nie Em mi na prawde jest z tym źle i chciałbym cię bardzo przeprosic.Może mogli byśmy się spotkac
-Niby jak przecież ja jestem w Londynie a ty...ty jesteś w Polsce
-Przyjade do ciebie.Zaraz pójde kupić bilet.Co ty na to
-Czekam na ciebie...adres wyśle ci Sms
-Ok nie mogę się doczekać az cię zobacze
-Ja tez...to pa
-Pa
Gdy skończyłam rozmawiać z Ksawerym wysłałam my adres gdzie aktualnie sie znajduje.Nawet się nie skapłam że już jest tak późno czyli jest 20.Po rozmowie z Ksawerym zeszłam na dół gdzie reszta oglądała jakąś komedie.Usiadłam pomiędzy Niallem i Louisem. Koło niego siedziała Dominika z Harrym.A na fotelach Liam i Daga na kolanach Zayna.
-To co może obejrzymy jakiś horror jak już są wszyscy-Harry
-Ale ja się boje-Domi
-Przy mnie nie masz czego-Harry
Po kilku minutach kłócenia wszyscy sie zgodzili.Horror na początku wydawał się spoko ale później zaczoł się rozkręcać.Tak się wystraszyłam że przytuliłam pierwszą osobe która siedziała koło mnie.Tą osobą okazał się Niall.Gdy już była połowa filmu oczy same mi się zamkneły i zasnełam.Tylko czyłam jak ktoś mnie zanosi do pokoju.
*Następnego dnia Oczami Emilii*
Obudziłam się około 9,ale o dziwo nie w swoim pokoju.Tylko w pokoju....Nialla.Ale...no tak pewnie on mnie tu przyniósł.Zeszłam na dół i poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie.W pomieszczeniu siedział już Lou i nasz farbowany blondasek.
-Cześć Em,głodna-zapytał Nialler
-Jasne a co jest
-Naleśniki sam robiłem-pochwalił sie Lou
Od razy zaczełam je jeść,o dziwo były pyszne.
-I jak smakowało-Lou
-Były dobre
Po chwili na dół zeszła reszta bandy
-Chłopaki pamiętacie o dzisiejszym wywiadzie-Liam
-Oczywiście tatusiu -powiedzieli wszyscy
Po śniadaniu chłopaki poszli sie ubrać bo dochodziła 10 a oni mieli wywiad na 12.
*11.30*
Chłopaków na dole jeszcze nie było a za 30 minut jest wywiad.Nagle po schodach zbiegł Lou a za nim Zayn.
-Lou ty głupku oddawaj mi moje lusterko
-Jak mnie złapiesz to ci oddam
-Bo mi je zbijesz
Wkońcu Mulat złapał Louisa wyrwał mu lusterko i je przytulił.Troche to dziwne,ale nie wnikam.Wszyscy udali sie do czarnego samochodu i ruszyli na wywiad.
*Oczami Nialla*
Do studia dotarliśmy w 10 minut.Ale oczywiście bez tłumu fanek by się nie obyło.Rozdaliśmy pare autografów i weszliśmy do studia.Tam już czekała na nas reporterka.Po czym reporterka usiadła na kanape a my czekaliśmy tylko aż nas wezwie.Wywiad się zaczoł.
-Witam wszystkich w studiu i przed telewizorami.Dzisiaj mam przyjemność gościć w naszym studiu One Direction
Po tych słowach udaliśmy sie na kanape.
-Witam chłopcy
-Dziendobry-powiedzieli wszyscy
-Pewnie wszystkie wasze fanki cieszą się trasą koncertową którą odbedziecie już za pare dni
-Napewno my też byśmy sie cieszyli-Lou
-A już wiecie kogo zabierzecie ze sobą czy pojedziecie sami
-Mamy zamiar wziąść ze sobą 5 pewnych niesamowitych dziewczyn-Niall
-A czy to wasze dziewczyny
-Trzy tak a dwie to przyjaciółki-Liam
-To w takim razie życze miłej trasy i odwiedzicie mnie jak tylko przyjedziecie
-No oczywiście-Harry
-To dozobaczenia chłopcy
-Dozobaczenia-powiedzieli chórem
*Oczami Emilii*
Gdy tylko usłyszeliśmy 5 wspaniałych dziewczyn zaczełyśmy szaleć.Chwila...chwila 5 przecież nas jest 3.Kogo jeszcze mieli na myśli.Gdy skakałyśmy po łóżku ktoś wszedł do domu.A ten ktoś czyli nasi chłopcy.Od razu wskoczyłyśmy im na szyje.
-Czyli już wiecie-Zayn
-Jasne i dziękujemy-Daga
-Nie musicie dziękować tylko nas pocałujcie-Harry
-Co...Dobra niech będzie ale w pulik-powiedziałam
Po pocałunku udaliśmy sie na kanape.
-Ale chłopcy nas jest trzy a wy mówiliście o 5 dziewczynach-Em
-A tak...dziewczyny Liama i Louisa tez jada-Harry
-A super wkńcu poznamy te dziewczyny na których tak wam zależy-Daga
Gadaliśmy tak przy jakiejs komedii gdy nagle do dzwi zadzwonił dzwonek.Kto to może być przecież dziś nikogo nie zapraszaliśmy,a chłopcy by nam powiedzielii. Może to jedna z ich fanek.
-Pujde otworzyć-Niall
*Oczami Nialla*
Wstałem z kanapy i udałem się do drzwi.Gdy je otworzyłem przed nimi stał wysoki brunet.
-YYY....Czy tutaj mieszka Emilia Kowalska
-Tak
-A czy zastałem ją
-Już ją wołam niech pan wejdzie.
Wpuściłem go do domu i zawołałem Em.
*Oczami Emilii*
Oglądaliśmy jakąś komedie gdy nagle zawołał mnie Niall.Od razy poszłam do korytarza i kogo tam ujrzałam. Poprostu zamurowało mnie to był.....
-----------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam że tak długo nic nie dodawałam,ale miałam remont i komputer był wyłączony.Przepraszam za błedy i wiem troche krótki,ale mam nadzieje że wam się spodoba.A i jak myślicie kto to może być.Jeśli wiecie to piszcie w komentarzach.Następny dodam do niedzieli napewno.
czwartek, 30 maja 2013
niedziela, 19 maja 2013
Rozdział 8-Dzień spędzony na plaży i spotkanie Dominika
Po 10 minutach jazdy samochodem byliśmy na miejscu.Znaleźliśmy jakies miejsce do parkowania i ruszyliśmy na plaże. Nasze koce rozłożyliśmy na piasku koło siebie.Wszyscy oprócz mnie i Nialla poszli się wykąpać.Więc poprosiłam Nialla czy by mi posmarował plecy kremem.On się zgodził.
*Oczami Nialla*
Gdy poprosiła abym posmarował jej plecy,w sumie to się ucieszyłam.Ale strasznie mi się trzęsły ręce.Ona chyba to wyczuła.
-Niall coś się stało.Ręce ci się trzęsą.
-No bo ja jeszcze nigdy nie dotykałam dziewczyny.I trochę się boję.
-Ale nie masz czego.Prędzej czy później i tak będziesz musiał dotknąć dziewczyne
-Chyba masz racje
Gdy już jej posmarowałem plecy postanowiłem że pójdziemy też się wykąpać.Ale najpierw spytałam ja,czy ma ochote. Emilii sie zgodziła.Po czym udalismy sie do morza.Wygłupialiśmy się,śmialiśmy i jeszcze wiele więcej.Po godzinie w wodzie,wszyscy z niej wyszliśmy i udaliśmy sie na nasze koce.
*Oczami Dagmary*
W wodzie było super.A teraz leże na kocu w objęciach Zayna,gdy nagle zobaczyłam znajomą twarz.Tak to był On.Ten który mnie zdradził.Oby tylko mnie nie zobaczył.Ale jednak zobaczył.
-Daga tak sie ciesze ze Cię w końcu znalazłem
Chciał już do mnie podejść ale droge zatarasował mu mój kochany Mulat.
-A ty czego tutaj szukasz-Zayn
-Przyszłem do mojej dziewczyny
-Ona nie jest już twoją dziewczyna.-Zayn
-Niby dlaczego
-No bo zdradziłeś ją
-Daga mozemy pogadać
-Yyy.Zaraz wróce
Ja z Dominikiem odeszłam troche od całej bandy.Pierwszy głos zabrał On.
-Ja strasznie chciałbym cie przeprosić za to co się stało na imprezie
-Ale twoje przeprosiny niczego już nie zmienia,zdradziłeś mnie
-Ja naprawdę bardzo cię przepraszam prosze wróc do mnie
-Ale..
On chciał już mnie pocałować,ale ja się odsunełam,Dobrze że tego nie widział Zayn.
-Co ty do cholery wyprawiasz ja mam chłopaka
-Hahaha niby jakiego,przecież wiem ze kochasz mnie.
-Nie kocham cię już cię nie kocham.
-A niby kogo kochasz
-Zayna to mój chłopak a ty odpieprz się od mojego zycia.
Już miałam odejść,ale Dominik złapał mnie za nadgarstek.I przyciągnoł do siebie.
-Teraz mi nie uciekniesz.
Całe szczeście że to całe zdarzenie widział Zayn i szybko do nas podbiegł.
-Zostaw ją dupku-Zayn
Zayn uderzył go i z nosa leciała mu krew tylko powiedział to:
-Jeszcze za mną zatęsknisz i pożałujesz tego
I uciekł.
Po tym całym zajściu wróciliśmy do reszty.Jeszcze pare godzin bylismy na plaży.Wygłupialismy sie zartowliśmy,i laliśmy wodą.W drodze powrotnej do domu Niall zrobił się głodny tak samo jak my,więc wstapiliśmy do Naddo's.Ja zapówiłam tylko sałatke i wode niegazowaną zabardzo nie byłam głodna.Po naszej uczcie wiedliśmy do czarnego samochodu i ruszyliśmy w dalszą podróż do domu.Po 5 minutach bylismy na miejscu.Omal bym nie zapomniała miałam zadzwonić do Ksawerego.Nie odzywałam się do nich od tygodnia.Ale nie wiem czy no będzie chciał ze mną rozmawiac.Muszę spróbować.Ada powiedzieła że oni zamkneli się w sobie.Jestem na nich wkurzona,ale ona chciał mnie tylko chronić moze dlatego mi nie powiedziała.Dobra raz kozie śmierć.Pierwszy sygnał,drugi sygnał i...Po drugiej stronie usłyszałam smutny głos mojego brata,znaczy już nie brata tylko Ksawerego.
*Oczami Nialla*
Gdy poprosiła abym posmarował jej plecy,w sumie to się ucieszyłam.Ale strasznie mi się trzęsły ręce.Ona chyba to wyczuła.
-Niall coś się stało.Ręce ci się trzęsą.
-No bo ja jeszcze nigdy nie dotykałam dziewczyny.I trochę się boję.
-Ale nie masz czego.Prędzej czy później i tak będziesz musiał dotknąć dziewczyne
-Chyba masz racje
Gdy już jej posmarowałem plecy postanowiłem że pójdziemy też się wykąpać.Ale najpierw spytałam ja,czy ma ochote. Emilii sie zgodziła.Po czym udalismy sie do morza.Wygłupialiśmy się,śmialiśmy i jeszcze wiele więcej.Po godzinie w wodzie,wszyscy z niej wyszliśmy i udaliśmy sie na nasze koce.
*Oczami Dagmary*
W wodzie było super.A teraz leże na kocu w objęciach Zayna,gdy nagle zobaczyłam znajomą twarz.Tak to był On.Ten który mnie zdradził.Oby tylko mnie nie zobaczył.Ale jednak zobaczył.
-Daga tak sie ciesze ze Cię w końcu znalazłem
Chciał już do mnie podejść ale droge zatarasował mu mój kochany Mulat.
-A ty czego tutaj szukasz-Zayn
-Przyszłem do mojej dziewczyny
-Ona nie jest już twoją dziewczyna.-Zayn
-Niby dlaczego
-No bo zdradziłeś ją
-Daga mozemy pogadać
-Yyy.Zaraz wróce
Ja z Dominikiem odeszłam troche od całej bandy.Pierwszy głos zabrał On.
-Ja strasznie chciałbym cie przeprosić za to co się stało na imprezie
-Ale twoje przeprosiny niczego już nie zmienia,zdradziłeś mnie
-Ja naprawdę bardzo cię przepraszam prosze wróc do mnie
-Ale..
On chciał już mnie pocałować,ale ja się odsunełam,Dobrze że tego nie widział Zayn.
-Co ty do cholery wyprawiasz ja mam chłopaka
-Hahaha niby jakiego,przecież wiem ze kochasz mnie.
-Nie kocham cię już cię nie kocham.
-A niby kogo kochasz
-Zayna to mój chłopak a ty odpieprz się od mojego zycia.
Już miałam odejść,ale Dominik złapał mnie za nadgarstek.I przyciągnoł do siebie.
-Teraz mi nie uciekniesz.
Całe szczeście że to całe zdarzenie widział Zayn i szybko do nas podbiegł.
-Zostaw ją dupku-Zayn
Zayn uderzył go i z nosa leciała mu krew tylko powiedział to:
-Jeszcze za mną zatęsknisz i pożałujesz tego
I uciekł.
Po tym całym zajściu wróciliśmy do reszty.Jeszcze pare godzin bylismy na plaży.Wygłupialismy sie zartowliśmy,i laliśmy wodą.W drodze powrotnej do domu Niall zrobił się głodny tak samo jak my,więc wstapiliśmy do Naddo's.Ja zapówiłam tylko sałatke i wode niegazowaną zabardzo nie byłam głodna.Po naszej uczcie wiedliśmy do czarnego samochodu i ruszyliśmy w dalszą podróż do domu.Po 5 minutach bylismy na miejscu.Omal bym nie zapomniała miałam zadzwonić do Ksawerego.Nie odzywałam się do nich od tygodnia.Ale nie wiem czy no będzie chciał ze mną rozmawiac.Muszę spróbować.Ada powiedzieła że oni zamkneli się w sobie.Jestem na nich wkurzona,ale ona chciał mnie tylko chronić moze dlatego mi nie powiedziała.Dobra raz kozie śmierć.Pierwszy sygnał,drugi sygnał i...Po drugiej stronie usłyszałam smutny głos mojego brata,znaczy już nie brata tylko Ksawerego.
czwartek, 16 maja 2013
Przepraszam że tak długo nic nie dodawałam,al zbytnio nie mam czasu.Teraz jest dużo sprawdzianów,a w ten weekend co teraz był nie było mnie w domu bo byłam na komunii,a tam nie mają internetu.Przepraszam za wszystkie błędy we wszystkich rozdziałach.Możliwe że następny rozdział dodam jutro,albo w sobotę.
Rozdział 8-Wyznanie Zayna
-No mów,bo robi się zimno-Daga
Wziołem głęboki oddech i wszystko powiedziałem.Dokładnie to co do niej czuje.
-No bo,znamy się krótko a ty niedawno zerwałaś z chłopakiem,ale... ja do ciebie czuje coś wiecej niż do zwykłej przyjaciółki
-Ale...
-Nie przerywaj mi,proszę. Ja cie po prostu kocham i chciałbym sie spytać czy byś została moją dzie......
Moje słowa przerwał jej pocałunek.
-Ja ciebie też kocham głuptasie-Daga
-Wiec-Zayn
-Tak zostane twoją dziewczyną,ale teraz chodźmy bo się zaczna martwić
-Ok
Ja i Daga wyszliśmy zza drzewa i podażyliśmy do reszty.
*Oczami Emilii*
Dagi i Zayna dość długo już nie było.Ale jeszcze odwróciłam sie za siebie żeby zobaczyć czy idą.Gdy wkońcu ich zobaczyłam.Nagle Lou zaczoł krzyczeć.
-A oni trzymają sie za recem,oni trzymają sie za rece.
-To już własnej dziewczyny nie mogę trzymać za reke-Zayn
-Co-wykrzyczeli wszyscy
-Jak to,kiedy-Hary
-A tak to,przed chwilą-Zayn
-Mam nadzieje że będziecie szczęsliwi,a ty tego nie zepsujesz Zayn,bo jak tak to pożałujesz tego,rozumiesz-Domi
-Ok wracajmy do domu bo robi się zimno-Em
-Ok no to chodźmy-Niall
W domu byliśmy jakoś po 20.Wszyscy udaliśmy sie do salonu.
-To co robimy-Liam
-Może pooglądamy coś,co wy na to-Lou
-Jasne,może tak horror-Harry
-W życiu ja się boje-Em
-Nie martw się ja cię obronie,Ok-Niall
-Niech bedzie-Em
Chłopaki znaleźli jakiś horror i wsadzili do DVD.Na początku nie było tak strasznie,ale z minuty na minute ten film robił się straszniejszy.Nagle się przestraszyłam i przytuliłam osobe siedząca obok mnie,którą okazał się Niall i mnie przytulił.Po jakiejś godzinie zasnełam oparta o ramie Nialla.Potem nie wiem co się stało,film mi się urwał.
*Następnego Dnia*
Wstałam po 9 o dziwo byłam ubrana w piżame.Ale jak to.Spojrzałam na komórke,gdzie było kilka nieodebranych połączeń od Ady,Igi i...Ksawerego.Co jak to on do mnie dzwonił.Po tym jak pokłóciłam się z moją przybraną mamą,ale nie nie moge do niego zadzwonić co mu powiem że już nigdy nie wróce do Polski,ale..pewnio on już to wie od jego mamy.Lepiej będzie jeśli zadzwonie do Ady.Pierwszy sygnał,drugi sygnał i nareszcie po drugiej stronie usłyszałam głos Ady.
-Halo-Ada
-Hej
-A hej,dlaczego tak długo się nie odzywałaś.No opowiadaj jak tam w Londynie.
-No dobrze.Nie ma co opowiadac.
-A jak tam ta sprawa gdzie teraz mieszkasz
-Mieszkam z chłopakami,Dagą i Domi
=Ale jakimi chłopakami
-No z One Direction
-Aha.....ale czekaj a tego One Direction
-No tak
-Ale jak się poznaliście
-No na ich koncercie później wyprowadziłam się od niby mojego ojca i wprowadziłam do mich, jak tam w Polsce
-Dobrze,ale bez ciebie jest nudno
-A z Ksawerym i jego mama
-Jego mamy nie widziałam dawno od waszej kłótni nigdzie nie wychodzi a Ksawey....przychodzi raz na jakiś czas do mnie.Ale widze że bardzo cierpi,próbował sie do ciebie dodzwonić,ale ty nie odbierałaś fona.Prosze zadzwoń do niego.A ja już muszę kończyć bo brat się obudził,
-Ok no to pa
-Pa i trzymaj sie
Rozłonczyłam się.Kilka minut tak leżałam na łużku,chwyciłam telefon i już miałam zadzwonić do Ksawerego,gdy nagle do pokoju wszedł Niall.
-Hejka jak się spałp
-Dobrze,ale jakim cudem się tu znalazłam i jestem w piżamie
-No przyniosłem cię tutaj a i no ten....ubrałem w piżame.Chyba sie nie gniewasz
-Na ciebie nie da sie gniewac
-Ok a teraz chodźmy na dół śniadanie czeka.
Gdy schodziliśmy po schodach już z góry słyszłam krzyki chłopaków.
-Liam oddawaj mi tą marchewkę-Lou ganiał za nim i krzyczał na Liama
Ja z Niallem poszłam do kuchni gdzie sziedzieli już wszyscy.No i w końcu Liam oddał Louisowi marchewkę i doszli do nas.Sniadanie było już gotowe i oczywiscie smaczne.
-Po skończonym śniadaniu udaliśmy się do salonu.
-To co dzisiaj robimy-pierwszy głos zabrał Lou
-Może plaża co wy na to-Niall
-Ja zchecią bo chce zobaczyć nasze dziewczynki w bikini-Lou
-Ej-o burzyłyśmy się
-To co idziemy-Harry
-Wsumie to mozemy iść i tak niczego innego nie mamy do roboty-Liam
Jeszcze poszłyśmy na górę po stroje kąpielowe i chłopaki no oczywiście tez.Po 10 minutach byliśmy na dole.Po czym ruszyliśmy na plaże.
Wziołem głęboki oddech i wszystko powiedziałem.Dokładnie to co do niej czuje.
-No bo,znamy się krótko a ty niedawno zerwałaś z chłopakiem,ale... ja do ciebie czuje coś wiecej niż do zwykłej przyjaciółki
-Ale...
-Nie przerywaj mi,proszę. Ja cie po prostu kocham i chciałbym sie spytać czy byś została moją dzie......
Moje słowa przerwał jej pocałunek.
-Ja ciebie też kocham głuptasie-Daga
-Wiec-Zayn
-Tak zostane twoją dziewczyną,ale teraz chodźmy bo się zaczna martwić
-Ok
Ja i Daga wyszliśmy zza drzewa i podażyliśmy do reszty.
*Oczami Emilii*
Dagi i Zayna dość długo już nie było.Ale jeszcze odwróciłam sie za siebie żeby zobaczyć czy idą.Gdy wkońcu ich zobaczyłam.Nagle Lou zaczoł krzyczeć.
-A oni trzymają sie za recem,oni trzymają sie za rece.
-To już własnej dziewczyny nie mogę trzymać za reke-Zayn
-Co-wykrzyczeli wszyscy
-Jak to,kiedy-Hary
-A tak to,przed chwilą-Zayn
-Mam nadzieje że będziecie szczęsliwi,a ty tego nie zepsujesz Zayn,bo jak tak to pożałujesz tego,rozumiesz-Domi
-Ok wracajmy do domu bo robi się zimno-Em
-Ok no to chodźmy-Niall
W domu byliśmy jakoś po 20.Wszyscy udaliśmy sie do salonu.
-To co robimy-Liam
-Może pooglądamy coś,co wy na to-Lou
-Jasne,może tak horror-Harry
-W życiu ja się boje-Em
-Nie martw się ja cię obronie,Ok-Niall
-Niech bedzie-Em
Chłopaki znaleźli jakiś horror i wsadzili do DVD.Na początku nie było tak strasznie,ale z minuty na minute ten film robił się straszniejszy.Nagle się przestraszyłam i przytuliłam osobe siedząca obok mnie,którą okazał się Niall i mnie przytulił.Po jakiejś godzinie zasnełam oparta o ramie Nialla.Potem nie wiem co się stało,film mi się urwał.
*Następnego Dnia*
Wstałam po 9 o dziwo byłam ubrana w piżame.Ale jak to.Spojrzałam na komórke,gdzie było kilka nieodebranych połączeń od Ady,Igi i...Ksawerego.Co jak to on do mnie dzwonił.Po tym jak pokłóciłam się z moją przybraną mamą,ale nie nie moge do niego zadzwonić co mu powiem że już nigdy nie wróce do Polski,ale..pewnio on już to wie od jego mamy.Lepiej będzie jeśli zadzwonie do Ady.Pierwszy sygnał,drugi sygnał i nareszcie po drugiej stronie usłyszałam głos Ady.
-Halo-Ada
-Hej
-A hej,dlaczego tak długo się nie odzywałaś.No opowiadaj jak tam w Londynie.
-No dobrze.Nie ma co opowiadac.
-A jak tam ta sprawa gdzie teraz mieszkasz
-Mieszkam z chłopakami,Dagą i Domi
=Ale jakimi chłopakami
-No z One Direction
-Aha.....ale czekaj a tego One Direction
-No tak
-Ale jak się poznaliście
-No na ich koncercie później wyprowadziłam się od niby mojego ojca i wprowadziłam do mich, jak tam w Polsce
-Dobrze,ale bez ciebie jest nudno
-A z Ksawerym i jego mama
-Jego mamy nie widziałam dawno od waszej kłótni nigdzie nie wychodzi a Ksawey....przychodzi raz na jakiś czas do mnie.Ale widze że bardzo cierpi,próbował sie do ciebie dodzwonić,ale ty nie odbierałaś fona.Prosze zadzwoń do niego.A ja już muszę kończyć bo brat się obudził,
-Ok no to pa
-Pa i trzymaj sie
Rozłonczyłam się.Kilka minut tak leżałam na łużku,chwyciłam telefon i już miałam zadzwonić do Ksawerego,gdy nagle do pokoju wszedł Niall.
-Hejka jak się spałp
-Dobrze,ale jakim cudem się tu znalazłam i jestem w piżamie
-No przyniosłem cię tutaj a i no ten....ubrałem w piżame.Chyba sie nie gniewasz
-Na ciebie nie da sie gniewac
-Ok a teraz chodźmy na dół śniadanie czeka.
Gdy schodziliśmy po schodach już z góry słyszłam krzyki chłopaków.
-Liam oddawaj mi tą marchewkę-Lou ganiał za nim i krzyczał na Liama
Ja z Niallem poszłam do kuchni gdzie sziedzieli już wszyscy.No i w końcu Liam oddał Louisowi marchewkę i doszli do nas.Sniadanie było już gotowe i oczywiscie smaczne.
-Po skończonym śniadaniu udaliśmy się do salonu.
-To co dzisiaj robimy-pierwszy głos zabrał Lou
-Może plaża co wy na to-Niall
-Ja zchecią bo chce zobaczyć nasze dziewczynki w bikini-Lou
-Ej-o burzyłyśmy się
-To co idziemy-Harry
-Wsumie to mozemy iść i tak niczego innego nie mamy do roboty-Liam
Jeszcze poszłyśmy na górę po stroje kąpielowe i chłopaki no oczywiście tez.Po 10 minutach byliśmy na dole.Po czym ruszyliśmy na plaże.
niedziela, 5 maja 2013
Rozdział 7-Disneyland ,Impreza
Po 5 minutach jazdy limuzyną byliśmy na miejscu.Gdzie wszystko był ogromne.Pierw poszliśmy na karuzele na która bałam iść ale po przekonaniach Nialla poszłam.Bawiliśmy się tak długo do jakiejś 18 gdy nagle ktoś mnie zowołał a ja zobaczyłam znajome twarze z Polski.To była Dagmara i jej chłopak Dominik,ciekawe co oni tu robią.Podeszli do nas ja i Domi przytuliliśmy sie z nimi a chłopaki przywitali
-Hej co wy tutaj robicie-Em
-Przyjechaliśmy na wakacje tak samo jak wy-Dominik
-Mówiliście że jedziecie na ich koncert a nie że znacie ich osobiscie-Daga
-A właśnie chłopaki to jest Dagmara i Dominik.Daga,Domi wy chyba już ich znacie-Em
-No oczywiście-Daga
-No to ja mam propozycje może pujdziemy dzisiaj do clubu.Co wy na to-Loczek
-Super-Odpowiedzieli wszyscy
Najpierw pojechaliśmy do nas do domu a Daga i Dominik do siebie.Powiedzieliśmy że pojedziemy po nich. Po jakiejś godzinie wszyscy byliśmy gotowi ja byłam ubrana w to

Dominika w to

Potem wszyscy udaliśmy się do czarnej limuzyny i pojechaliśmy po Dominika i Dage,która był ubrana w to

Po czym udaliśmy się do clubu na impreze.Był nawed dość dużo osób.Poszukaliśmy stolik dla 9 osób.
Wszyscy udaliśmy się na parkiet.Zatańczyłam ze wszystkimi.4 z Niallem,2 z Harrym i Louisem a po 1 z Liamem i Zaynem.Po wyczerpujących tańcach ja Domi i Daga udałyśmy się do bary gdzie Dominik pdrywał jakąś dziewczyne. Po chwili podeszła do niego Domi.
-Dominik co ty wyprawiasz przecież masz dziewczyne
-No i nie kocham jej i tyle
Widziałam w oczach Dagi płacz.
-Nie przejmuj się on nie jest ciebie wart-Domi
*Oczami Dagmary*
Po tych słowach,które on wypowiedział chciało mi się płakać.Byliśmy ze sobą 3 lata a on mnie w taki sposób potraktował.Łzy same napływały mi do oczu.Gdy nagle ktoś wyrwał mnie z moich myśli.Tym kimś okazał się Zayn.
-Zatańczymy
-Jasne
Po chwili ruszyliśmy na parkiet.Przetańczyłam z nim 3 piosenki.Gdy nagle zobaczyłam jak Dominik i ta dziewczyna sie całuje. Zrobiło mi się słabo.
-Daga wszystko w porządku -Zayn
-Trochę mi słabo-Daga
Chłopak wyprowadził mnie z clubu na świeże powietrze.
-Już lepiej-Zayn
-Troche
Po 10 minutach na świeżym powietrzy poszliśmy z powrotem do clubu.
*Oczami Emilii*
Prawie wszyscy byli pijani oprócz mnie,Dagi i Liama. Robiło się późno więc zaczeliśmy się zbierac do domu chłopaków.Jechaliśmy z kilka minut i wkońcu byliśmy na miejscu.Po kilku próbach zaniesienia wszystkich do domu udało nam się.Ja dzisiaj spałam z Dagą w pokoju moim i Domi,ale ona było w pokoju Harrego. Coś czuje że jeszcze im to wyjdzie i będą ze sobą.Ja jeszcze weszłam na TT,Facebooka i popatrzyłam co o nich piszą. Naszczęście nikt z moich znajomych nie był dostępny a w szczególnosci Ksawery.Później wyłączyłam wszystko i poszłam się wykąpać.Po 10 minutach wyszłam z łazienki w mojej ślicznej piżamie.Nawet nie wiem kiedy zasnełam.
*Następnego Dnia Rano*
Obudziłam się koło 10,Dagi już nie było przebrałam się szybko w czarne rurki,niebieski koszulke i tramki. Poszłam do łazienki troche się pomalowac i zrobić koka.Po chwili byłam gotowa i zeszłam na dół,gdzie w kuchni siedziała Daga,Niall i Zayn.
-Em masz coś na kaca-Niall
-Czekaj zaraz sprawdze....O masz
-Ja też mogę-Zayn
-Jasne-Em
Po 10 minutach na dół zeszli już wszyscy.Zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy do pokoju bo akurat dzisiaj jest wywiad chłopaków na MTV.
*15 minut później - Wywiad*
-Chłopaki i jak tam przygotowania do trasy-reporterka
-Narazie jakoś idzie-Lou
-A próby do koncertów-reporterka
-Tańce są dość trudne,ale damy rade wkońcu zawsze dawalismy-Zayn
-A macie jakieś dziewczyny na oku,które zabierzecie-reporterka
-Tak mamy aż dwie,ale to tylko przyjaciółki-Harry
-No to dobrze,my będziemy się już żegnać,a następny wywiad z One Direction będzie po ich trasie koncertowej-reporterka
Po wywiadzie chłopcy wyłonczyli telewizor.
-Zaczynajcie się pakować-Harry
-Co ale jak to-Domi
-No te dziewczyny z wywiadu to wy-Liam
-Naprawde,ale... co będzie z Dagą, pokłuciła się z Dominikiem
-No to weźmiemy ją ze sobą-Zayn
-Naprawdę-Daga
-Tak naprawde-Niall
Po tych słowach wszystkie zaczełyśmy piszczeć i krzyczeć w niebogłosy,chłopaki musielii nas uspokajac.Gdy już nas uspokoili poszliśmy na mały spacer.A była już 19,jak ten czas szybko leci.A od czasu, gdy pokłóciłam się z mamą,tzn.moją przyszywaną mamą.Po 10 minutach wszyscy byliśmy gotowi i wyszliśmy na dwór na spacer.Ja,Domi,Liam,Harry,Niall i Lou szliśmy w przodzie,a Daga i Zayn w tyle.
*Oczami Zayna*
Daga wygląda bardzo ślicznie,ale widze że się trzesię,dam jej moją kurtkę.Zobaczyłem że wszyscy się oddalili,wiec złapałem ją za nadgarstek i zaciągnołem za drzewo.
-O co chodzi Zayn
-No bo......
-Hej co wy tutaj robicie-Em
-Przyjechaliśmy na wakacje tak samo jak wy-Dominik
-Mówiliście że jedziecie na ich koncert a nie że znacie ich osobiscie-Daga
-A właśnie chłopaki to jest Dagmara i Dominik.Daga,Domi wy chyba już ich znacie-Em
-No oczywiście-Daga
-No to ja mam propozycje może pujdziemy dzisiaj do clubu.Co wy na to-Loczek
-Super-Odpowiedzieli wszyscy
Najpierw pojechaliśmy do nas do domu a Daga i Dominik do siebie.Powiedzieliśmy że pojedziemy po nich. Po jakiejś godzinie wszyscy byliśmy gotowi ja byłam ubrana w to
Dominika w to
Potem wszyscy udaliśmy się do czarnej limuzyny i pojechaliśmy po Dominika i Dage,która był ubrana w to
Po czym udaliśmy się do clubu na impreze.Był nawed dość dużo osób.Poszukaliśmy stolik dla 9 osób.
Wszyscy udaliśmy się na parkiet.Zatańczyłam ze wszystkimi.4 z Niallem,2 z Harrym i Louisem a po 1 z Liamem i Zaynem.Po wyczerpujących tańcach ja Domi i Daga udałyśmy się do bary gdzie Dominik pdrywał jakąś dziewczyne. Po chwili podeszła do niego Domi.
-Dominik co ty wyprawiasz przecież masz dziewczyne
-No i nie kocham jej i tyle
Widziałam w oczach Dagi płacz.
-Nie przejmuj się on nie jest ciebie wart-Domi
*Oczami Dagmary*
Po tych słowach,które on wypowiedział chciało mi się płakać.Byliśmy ze sobą 3 lata a on mnie w taki sposób potraktował.Łzy same napływały mi do oczu.Gdy nagle ktoś wyrwał mnie z moich myśli.Tym kimś okazał się Zayn.
-Zatańczymy
-Jasne
Po chwili ruszyliśmy na parkiet.Przetańczyłam z nim 3 piosenki.Gdy nagle zobaczyłam jak Dominik i ta dziewczyna sie całuje. Zrobiło mi się słabo.
-Daga wszystko w porządku -Zayn
-Trochę mi słabo-Daga
Chłopak wyprowadził mnie z clubu na świeże powietrze.
-Już lepiej-Zayn
-Troche
Po 10 minutach na świeżym powietrzy poszliśmy z powrotem do clubu.
*Oczami Emilii*
Prawie wszyscy byli pijani oprócz mnie,Dagi i Liama. Robiło się późno więc zaczeliśmy się zbierac do domu chłopaków.Jechaliśmy z kilka minut i wkońcu byliśmy na miejscu.Po kilku próbach zaniesienia wszystkich do domu udało nam się.Ja dzisiaj spałam z Dagą w pokoju moim i Domi,ale ona było w pokoju Harrego. Coś czuje że jeszcze im to wyjdzie i będą ze sobą.Ja jeszcze weszłam na TT,Facebooka i popatrzyłam co o nich piszą. Naszczęście nikt z moich znajomych nie był dostępny a w szczególnosci Ksawery.Później wyłączyłam wszystko i poszłam się wykąpać.Po 10 minutach wyszłam z łazienki w mojej ślicznej piżamie.Nawet nie wiem kiedy zasnełam.
*Następnego Dnia Rano*
Obudziłam się koło 10,Dagi już nie było przebrałam się szybko w czarne rurki,niebieski koszulke i tramki. Poszłam do łazienki troche się pomalowac i zrobić koka.Po chwili byłam gotowa i zeszłam na dół,gdzie w kuchni siedziała Daga,Niall i Zayn.
-Em masz coś na kaca-Niall
-Czekaj zaraz sprawdze....O masz
-Ja też mogę-Zayn
-Jasne-Em
Po 10 minutach na dół zeszli już wszyscy.Zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy do pokoju bo akurat dzisiaj jest wywiad chłopaków na MTV.
*15 minut później - Wywiad*
-Chłopaki i jak tam przygotowania do trasy-reporterka
-Narazie jakoś idzie-Lou
-A próby do koncertów-reporterka
-Tańce są dość trudne,ale damy rade wkońcu zawsze dawalismy-Zayn
-A macie jakieś dziewczyny na oku,które zabierzecie-reporterka
-Tak mamy aż dwie,ale to tylko przyjaciółki-Harry
-No to dobrze,my będziemy się już żegnać,a następny wywiad z One Direction będzie po ich trasie koncertowej-reporterka
Po wywiadzie chłopcy wyłonczyli telewizor.
-Zaczynajcie się pakować-Harry
-Co ale jak to-Domi
-No te dziewczyny z wywiadu to wy-Liam
-Naprawde,ale... co będzie z Dagą, pokłuciła się z Dominikiem
-No to weźmiemy ją ze sobą-Zayn
-Naprawdę-Daga
-Tak naprawde-Niall
Po tych słowach wszystkie zaczełyśmy piszczeć i krzyczeć w niebogłosy,chłopaki musielii nas uspokajac.Gdy już nas uspokoili poszliśmy na mały spacer.A była już 19,jak ten czas szybko leci.A od czasu, gdy pokłóciłam się z mamą,tzn.moją przyszywaną mamą.Po 10 minutach wszyscy byliśmy gotowi i wyszliśmy na dwór na spacer.Ja,Domi,Liam,Harry,Niall i Lou szliśmy w przodzie,a Daga i Zayn w tyle.
*Oczami Zayna*
Daga wygląda bardzo ślicznie,ale widze że się trzesię,dam jej moją kurtkę.Zobaczyłem że wszyscy się oddalili,wiec złapałem ją za nadgarstek i zaciągnołem za drzewo.
-O co chodzi Zayn
-No bo......
Subskrybuj:
Posty (Atom)