czwartek, 16 maja 2013

Rozdział 8-Wyznanie Zayna

-No mów,bo robi się zimno-Daga
Wziołem głęboki oddech i wszystko powiedziałem.Dokładnie to co do niej czuje.
-No bo,znamy się  krótko a ty niedawno zerwałaś z chłopakiem,ale... ja do ciebie czuje coś wiecej niż do zwykłej przyjaciółki
-Ale...
-Nie przerywaj mi,proszę. Ja cie po prostu kocham  i chciałbym sie spytać czy byś została moją dzie......
Moje słowa przerwał jej pocałunek.
-Ja ciebie też kocham głuptasie-Daga
-Wiec-Zayn
-Tak zostane twoją dziewczyną,ale teraz chodźmy bo się zaczna martwić
-Ok
Ja i Daga wyszliśmy zza drzewa  i podażyliśmy do reszty.
                                                         
                                                                       *Oczami Emilii*
Dagi i Zayna dość długo już nie było.Ale jeszcze odwróciłam sie za siebie żeby zobaczyć czy idą.Gdy wkońcu ich zobaczyłam.Nagle Lou zaczoł krzyczeć.
-A oni trzymają sie za recem,oni trzymają sie za rece.
-To już własnej dziewczyny nie mogę trzymać za reke-Zayn
-Co-wykrzyczeli wszyscy
-Jak to,kiedy-Hary
-A tak to,przed chwilą-Zayn
-Mam nadzieje że będziecie szczęsliwi,a ty tego nie zepsujesz Zayn,bo jak tak to pożałujesz tego,rozumiesz-Domi
-Ok wracajmy do domu bo robi się zimno-Em
-Ok no to chodźmy-Niall
W domu byliśmy jakoś po 20.Wszyscy udaliśmy sie do salonu.
-To co robimy-Liam
-Może pooglądamy coś,co wy na to-Lou
-Jasne,może tak horror-Harry
-W życiu ja się boje-Em
-Nie martw się ja cię obronie,Ok-Niall
-Niech bedzie-Em
Chłopaki znaleźli jakiś horror i wsadzili do DVD.Na początku nie było tak strasznie,ale z minuty na minute ten film robił się straszniejszy.Nagle się przestraszyłam i przytuliłam osobe siedząca obok mnie,którą okazał się Niall i mnie przytulił.Po jakiejś godzinie zasnełam oparta o ramie Nialla.Potem nie wiem co się stało,film mi się urwał.
                                                                     *Następnego Dnia*
Wstałam po 9 o dziwo byłam ubrana w piżame.Ale jak to.Spojrzałam na komórke,gdzie było kilka nieodebranych połączeń od Ady,Igi i...Ksawerego.Co jak to on do mnie dzwonił.Po tym jak pokłóciłam się z moją przybraną mamą,ale nie nie moge do niego zadzwonić co mu powiem że już nigdy nie wróce do Polski,ale..pewnio on już to wie od jego mamy.Lepiej będzie jeśli zadzwonie do Ady.Pierwszy sygnał,drugi sygnał i nareszcie po drugiej stronie usłyszałam głos Ady.
-Halo-Ada
-Hej
-A hej,dlaczego tak długo się nie odzywałaś.No opowiadaj jak tam w Londynie.
-No dobrze.Nie ma co opowiadac.
-A jak tam ta sprawa gdzie teraz mieszkasz
-Mieszkam z chłopakami,Dagą i Domi
=Ale jakimi chłopakami
-No z One Direction
-Aha.....ale czekaj a tego One Direction
-No tak
-Ale jak się poznaliście
-No na ich koncercie później wyprowadziłam się od niby mojego ojca i wprowadziłam do mich, jak tam w Polsce
-Dobrze,ale bez ciebie jest nudno
-A z Ksawerym i jego mama
-Jego mamy nie widziałam dawno od waszej kłótni nigdzie nie wychodzi a Ksawey....przychodzi raz na jakiś czas do mnie.Ale widze że bardzo cierpi,próbował sie do ciebie dodzwonić,ale ty nie odbierałaś fona.Prosze zadzwoń do niego.A ja już muszę kończyć bo brat się obudził,
-Ok no to pa
-Pa i trzymaj sie
Rozłonczyłam się.Kilka minut tak leżałam na łużku,chwyciłam telefon i już miałam zadzwonić do Ksawerego,gdy nagle do pokoju wszedł Niall.
-Hejka jak się spałp
-Dobrze,ale jakim cudem się tu znalazłam i jestem w piżamie
-No przyniosłem cię tutaj a i no ten....ubrałem w piżame.Chyba sie nie gniewasz
-Na ciebie nie da sie gniewac
-Ok a teraz chodźmy na dół śniadanie czeka.
Gdy schodziliśmy po schodach już z góry słyszłam krzyki chłopaków.
-Liam oddawaj mi tą marchewkę-Lou ganiał za nim i krzyczał na Liama
Ja z Niallem poszłam do kuchni gdzie sziedzieli już wszyscy.No i w końcu Liam oddał Louisowi marchewkę i doszli do nas.Sniadanie było już gotowe i oczywiscie smaczne.
-Po skończonym śniadaniu udaliśmy się do salonu.
-To co dzisiaj robimy-pierwszy głos zabrał Lou
-Może plaża co wy na to-Niall
-Ja zchecią bo chce zobaczyć nasze dziewczynki w bikini-Lou
-Ej-o burzyłyśmy się
-To co idziemy-Harry
-Wsumie to mozemy iść i tak niczego innego nie mamy do roboty-Liam
Jeszcze poszłyśmy na górę po stroje kąpielowe i chłopaki no oczywiście tez.Po 10 minutach byliśmy na dole.Po czym ruszyliśmy na plaże.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz