wtorek, 11 czerwca 2013

Rozdział 12-Spotkanie i Randka z przeprosinami





                                                       *Następnego Dnia Oczami Emilii*
Obudziłam się o 11 trochę późno jak na mnie a przecież o 12 mam się spotkać z Igą,szybko zwlekłam się z łóżka. Poszłam do łazienki umyłam się,pomalowałam lekko,rozczesałam włosy i poszłam się ubrać w to:

Zeszłam na dół po schodach i to co tam ujrzałam o Boże oni jednak posprzątali ten bałagan.A chłopcy zamiast iść do swoich pokoi to spali tutaj Liam na fotelu Lou na podłodze a Harry na nim obok nich spał Niall a na łóżku spał nasz kochany Mulat z moim braciszkiem.Lepiej zostawię im kartkę żeby się nie martwili o mnie.
Wyszłam z domu po cichu aby przypadkiem ich nie obudzić.Szłam w umówione miejsce czyli do parku.Droga zajęła mi z 10 minut a na miejscu była już Iga.
-Hej Iga
-Cześć młoda-przytuliła mnie,przepraszam że wzięłam małą ze sobą ale po prostu nie miałam jej z kim zostawić
-Nic się nie stało,ona jest taka słodziutka
-Może pójdziemy do kawiarni widziałam tutaj obok jakąś
-Jasne
Po kilku minutach byłyśmy na miejscy w STARBUCKS COFFEE



                                                        *Oczami Dominiki*
Gdy wstałam poszłam do pokoju Em,ale jej nie było tam,pewnie już wstała.Później poszłam do pokoju Dagi i Zayna. Ona też już nie spała.Zeszłyśmy na dół i poszłyśmy na kuchni.Chłopcy stali przy garach i szykowali śniadanie.
-O witamy drogie panie-Zayn
Nie odezwałyśmy się.
-Te smakowite śniadanie jest dla was-Haroldzik
-Dla nas-Ja i Daga
-Jak nie chcecie ja mogę zjeść
-Niall...-chłopcy
-Czyli już się na nas nie gniewacie-Lou
-Można tak powiedzieć
-A gdzie Em-Niall
-W pokoju jej nie było-Domi
-Ej patrzcie na lodówce jest jakaś kartka-Liam
Wzięłam kartkę z lodówki i zaczęłam czytać na głos:

            Przepraszam że mnie nie ma w domu,ale jestem na spotkaniu.Nie wiem o której wrócę nie martwcie się o mnie                                                                                             
                                                                                                Emilii

                                                *Oczami Emilii*
Po 4 godzinach siedzenia z Igą i małą Lilką postanowiłyśmy kończyć nasze spotkanie.Była już 16 jeszcze 2 godziny do randki Lou i Eleanor. Zadzwonię się spytać czy wszystko jest gotowe.
*Rozmowa*
-Dzień dobry z tej strony Emilia
-A witam panią
-Chciałam się spytać czy wszystko jest gotowe
-Prawie tylko musi załatwić muzyka ale jednego już mamy na oku tylko musimy do niego zadzwonić
-Ale mam nadzieje że zdążycie do 18
-Tak zdążymy niech się pani nie martwi
-Ok dziękuje do widzenia
-Do widzenia

Gdy skończyłam rozmawiać odrazu do willi chłopaków.Powrotna droga również zajeła mi 10 minut.Gdy weszłam do domu wszystkie oczy powędrowały na mnie.
-Gdzie byłaś młoda damo wiesz która jest godzina-Liam
-Tak tatko
-My tu się o ciebie martwimy a ty się pewnie szlajasz z jakimiś kolesiami prawda-Harry
-Jeśli chcesz udawac mojego tatuśka to ci to nie wychodzi najlepiej
Wtedy wszyscy wybuchneliśmy śmiechem.

                                                       *Oczami Louisa 17:10*
Zostało jeszcze 50 minut do randki.Mam nadzieje ze się pogodzimy. Poszłem się przygotować i ubrać w gajerek.O 17:44 byłem już gotowy zeszłem na dół Em tylko powiedziała mi ze wszystko jest gotowe. Weszłem do czarnego samochodu i po 10 minutach jazdy dotarłem pod dom Eleanor.Zadzwoniłem raz a drzwi otworzyła jak zawsze śliczna Elka.
-He...wow świetnie wyglądasz
-Dzieki
-To co idziemy
-Jasne

Eleanor miało na sobie to:


Droga zajeła nam jakieś 20 minut,ale przed wyjściem założyłem jej przepaske na oczy.Po 30 metrach byliśmy już w wyznaczonym miejscu i tak jak mówiła Em wszystko było już gotowe.

                                                         *Oczami Eleanor*
Gdy Lou zciągnoł mi przepaske to co zobaczyłam byłam w szoku było pięknie.Na samym srodku był piękny  ozdobiony stół,niedaleko biała altana do tańca.Gdy tylko zasiadliśmy do stołu muzyk zaczołprzygrywać piosenkę miłosną,którą zaśpiewał mi Lou gdy sie poznaliśmy.
-Lou tu..tu jest przepięknie jak ty to wszystko zorganizowałes
-No nie chce cię okłamywać ale...to wszystko zorganizowała Emilia ta co była u ciebie
-Po dziekuj jej
-El ja chciałbym cie przeprosic za to co wtedy powiedziałem
-Nie musisz przepraszać ja też nie jestem bez winy
-To...-nie dokończyłem bo El pocałowała mnie
-Już sie nie gniewam
Tym razem ja ją pocałowałem ale namietnie.

                                                        *Oczami Louisa*
4 godziny później
Było super,ale nasza randka dobiegła końca,odwiozłem El do domu,pożegnałem się z nią i pojechałem do domu.Gdy weszłem słyszałem jak telewizor gra,więc pewnie jeszcze nie śpią.Wszyscy na mnie spojrzeli ja nie zareagowałem tylko poszłem na góre.Nagle do pokoju weszła Em
-I jak poszło
-Było genialnie dzięki-pocałowałem ją w policzek
-Nie ma sprawy,ale pogodziliście się
-Tak jeszcze raz dzieki
-Ok to teraz chodź do nas na dół obejrzymy jakiś film.
-Dobra zaraz zejde

                                                         *Oczami Emilii*
Po rozmowie z Lou poszłam do reszty po kilku minutach doszedł do nas Lou.A chłopcy oczywiście musieli włączyć durny horror.Już na samym początku lała sie krew.Po jakiejś godzinie moje oczy zrobiły sie senne i zasnełam. Poczułam tylko jak ktoś zabiera mnie na ręce i niesie....pewnie do pokoju,ale kto to jest. Niewazne.Ten ktoś położył mnie na łóżku i odszedł.Wiem to bo zamknoł za sobą drzwi.A ja odpłynełam w głęboki sen.


----------------------------------------------------------------------
Hejo...Mam nadzieje że 12 rozdział się podoba a i przepraszam za błędy które chyba są. Kolejny dodam możliwe ze jutro a jak nie to do konca tygodnia napewno wtawie. To narka

                                               A tutaj macie naszych 5 słodziaków

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz